Afganistan bez Polaków w 2013 r.

Sprawa obecności polskich wojsk w Afganistanie ponownie, bo tym razem przed drugą turą wyborów prezydenckich, stała się jednym z ważniejszych elementów prowadzonej kampanii.

Wczoraj kandydujący o najwyższy urząd w państwie marszałek Bronisław Komorowski zapowiedział, że jeśli zwycięży w głosowaniu, które będzie miało miejsce 4 lipca, to wycofa polskie wojska z Afganistanu w 2012 r.

- Nadchodzi czas szukania rozwiązań bardziej politycznych niż militarnych, ponieważ misja militarna nie miała jasno sprecyzowanych celów - mówił na konferencji prasowej w Belwederze Komorowski, który w poniedziałek odwiedził polskich żołnierzy w afgańskiej bazie Ghazni.

Komorowski dodał również, że nadszedł czas, aby nie tylko zredefiniować naszą rolę w operacji afgańskiej, lecz także rolę, jaką w tym kraju powinien pełnić sojusz północnoatlantycki. Właśnie ta kwestia ma być jednym z głównych tematów, jakie mają zostać poruszone podczas jesiennego szczytu państw zrzeszonych w NATO, który w listopadzie odbędzie się w stolicy Portugalii Lizbonie. Zdaniem marszałka afgańska misja coraz bardziej powinna mieć charakter cywilny, a nie militarny, po to, aby Afganistan stał się państwem nie tyle działającym w oparciu o zachodnie standardy, ile krajem, który przestanie być matecznikiem dla terrorystów marzących o zgładzeniu zachodniej cywilizacji.

Komorowski zapowiada, że chce, aby w 2011 r. rozpocząć ograniczanie naszej obecności w Afganistanie, a do końca 2012 r. całkowicie zakończyć misję. Podkreśla przy tym, że plan ten jest zbieżny z zapowiadanym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę, który chce, aby amerykańscy żołnierze rozpoczęli proces wycofywania się z Afganistanu już od przyszłego roku. Jednak według wielu amerykańskich strategów termin ten jest całkowicie nierealny, bo do tego czasu sytuacji w Afganistanie nie uda się unormować.

- To, co mówi pan marszałek, całkowicie zgadza się z założeniami co do wycofywania się z Afganistanu, jakie w grudniu przedstawił minister Klich - powiedział "Polsce" rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej, podkreślając, że nie ma żadnej rozbieżności pomiędzy słowami ministra, który zapowiadał, że Polska wycofa swoich żołnierzy do 2013 r., a słowami marszałka Komorowskiego.

- To jest praktycznie to samo, ale powiedziane innymi słowami - powiedział Sejmej.

W ramach polskiego kontyngentu wojskowego służy w Afganistanie obecnie około 2,6 tys. żołnierzy, 400 kolejnych jest w pełnej gotowości, aby móc trafić tam w każdej chwili z Polski. Również wczoraj minister Bogdan Klich zapowiedział, że już w sierpniu polskich żołnierzy stacjonujących w Ghazni wspierać będzie od 800 do 1000 żołnierzy ze 101. amerykańskiej dywizji desantowo-powietrznej. To wzmocnienie ma związek z wyborami, jakie we wrześniu mają się odbyć w Afganistanie.

- Amerykanie będą odpowiadać w szczególności za wschodni pas prowincji Ghazni. Swoje akcje będą uzgadniać z dowódcą polskiego kontynentu - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami minister obrony.

Bogdan Klich oświadczył również, że dzięki pomocy sojuszników w Afganistanie zwiększone zostało wykorzystanie przez naszych żołnierzy bezzałogowych środków rozpoznawczych.

Chodzi głównie o niewielkie samoloty z zainstalowanymi kamerami, dzięki którym żołnierze mogą zdobywać cenne informacje o ruchach przeciwnika na interesującym ich obszarze. Według wojskowych to właśnie brak między innymi takiego sprzętu ułatwiał talibom ataki na polskich żołnierzy, do których dochodziło na tydzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich w Polsce.

Zdaniem generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy wojsk lądowych, talibowie atakowali Polaków, ponieważ byli świadomi zbliżającego się głosowania i w ten sposób próbowali wpłynąć na jego wynik.

Generał Waldemar Skrzypczak w wywiadzie dla "Polski" mówił też, że tragicznych w skutkach ataków można byłoby uniknąć, gdyby polscy żołnierze dysponowali sprzętem, dzięki któremu przez całą dobę mogliby obserwować, czy ktoś z granatnikiem lub moździerzem nie próbuje podkraść się do bazy lub podłożyć ładunku wybuchowego przy jednej z dróg, którymi poruszają się polskie konwoje.

Łukasz Słapek

  • Polska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3