Nowe mieszkania komunalne w Opolu. Były „drobne” kłopoty

Artur Janowski
Zarasta teren nie tylko przed blokiem, ale także parking przeznaczony dla mieszkańców. A mieszkania w nowym bloku wyglądają na razie na... opuszczone.
Zarasta teren nie tylko przed blokiem, ale także parking przeznaczony dla mieszkańców. A mieszkania w nowym bloku wyglądają na razie na... opuszczone. Fot. Arti
W ubiegłym roku prezydent Opola pochwalił się nowymi mieszkaniami komunalnymi. Tymczasem, choć minęło już ponad 8 miesięcy, miejski budynek nadal stoi pusty.

Budynek - gdzie powstało osiem mieszkań - pokazano dziennikarzom w listopadzie 2016 roku. Zorganizowano catering, a także tradycyjne przecinanie wstęgi, w którym uczestniczył m.in. prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

W czasie uroczystości - przygotowanej przez miejską spółkę TBS - deklarowano, że niebawem klucze do tych mieszkań komunalnych otrzymają rodziny, które od dawna na nie czekają.

Pan Piotr - który też chce starać się o miejskie „M” - podczas wakacji odwiedził blok przy ulicy Krapkowickiej.

- Chciałem zobaczyć z bliska jak buduje miasto, bo wiem, że w planach są podobne budynki - relacjonuje opolanin.

Inwestycja kosztowała 1,2 mln złotych, część dołożył Bank Gospodarstwa Krajowego

Niestety, pan Piotr nawet nie mógł wejść do budynku. Zauważył też, że wszystkie mieszkania na parterze są puste, a parking powoli zarasta trawą.

- Pomyślałem, że miałem pecha i spróbowałem kilka dni później - opowiada. - W bloku nadal nie było nikogo, więc zadzwoniłem do urzędu miasta, żeby spytać, czy można starać się o te mieszkania. Usłyszałem, że nie ma takiej możliwości, bo są zasiedlone. Jak to możliwe, skoro nadal stoją puste? Coś tu nie gra.

Postanowiliśmy sprawdzić. Komunalne mieszkania rzeczywiście stoją puste, choć od zakończenia budowy minęło ponad osiem miesięcy. Nam również nie udało się wejść do nowego bloku.

Piotr Letachowicz z biura prasowego Urzędu Miasta Opola na pytania odpowiedział e-mailem. „Budynek przy ul. Krapkowickiej jest już zasiedlony, a nowi najemcy załatwiają teraz końcowe formalności, związane z podpisaniem umów z dostawcą energii elektrycznej” - napisał i dodał, że mieszkania otrzymali opolanie, którzy byli na listach osób, oczekujących na najem lokalu komunalnego.

Urząd przyznał też, że dopiero w maju 2017 roku podpisał umowę najmu ze spółką TBS, która zbudowała blok.
„Budynek pokazano w listopadzie, ale oddany do użytku został jednak później” - napisał Piotr Letachowicz. - „Wymagał bowiem dodatkowych prac naprawczych, usuwających drobne uszkodzenia, powstałe po stabilizacji gruntu w związku z zakończeniem prac budowlanych w zimie”.

- Te tłumaczenia brzmią mało wiarygodnie, „drobnych” uszkodzeń nie usuwa się miesiącami - komentuje radny Piotr Mielec (SLD), który jest też członkiem rady nadzorczej w dawnej spółdzielni ZWM. - Przyjrzę się tej dziwnej sprawie i poproszę o szczegółowe wyjaśnienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie